Adopcyjne piekło – historia małej Jung-in

13 października 2020 roku okazał się ostatnim dniem życia 16-miesięcznej koreanki.

Jej historia wstrząsnęła całą Koreą. Uwidoczniła nieudolność służb, systemów i prawa, które zbyt łagodnie traktuje tego typu bestialstwo. Wraz z hasztagiem #przepraszamJungIn wiele osób wraz z celebrytami walczyło o sprawiedliwość dla dziewczynki i zmianę przepisów, która uchroniłaby inne dzieci przed takim losem.

Życie Jung-in

Pierwsze miesiące swojego życia Jung-in spędziła w rodzinie zastępczej. Była całkowicie zdrowym i bardzo radosnym dzieckiem. Jej adopcyjnymi rodzicami stali się 35-letnia Jang Hayeong oraz 37-letni Ahn Sungeun. Para mimo trudnych procedur dostała zgodę na adopcję. Szybko jednak okazało się, że jest to tragiczny błąd. Panie w żłobku zauważały niedożywienie i siniaki na ciele dziewczynki. Sprawę aż trzykrotnie zgłaszały na policję. Jednakże służby wierzyły wymówkom matki, która tłumaczyła stan dziewczynki albo upadkami albo przejściowymi chorobami.

Matczyna nienawiść

Osobom, która głównie odpowiadała za stan Jung-in była jej matka. 13 października 2020 roku dziecko trafiło do szpitala w stanie krytycznym. Jej serce się zatrzymało, a lekarze podjęli desperacką walkę. Niestety obrażenia dziewczynki i fakt, że została przywieziona do szpitala znacznie za późno doprowadziły do jej śmierci. Dziewczynka ważyła wtedy mniej niż w dniu adopcji. Do zadania obrażeń, które miała potrzebna była siła, której nie potrafił osiągnąć zawodowy bokser.

About the Author: admin

You might like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *